Co może być lepszego od zajęć Aplauzu? Oczywiście wycieczka z nami! 19 września zapakowaliśmy się w 30 osób do autobusu o 6:30 rano i wyruszyliśmy w kierunku Wrocławia. Wybór nie był przypadkowy: Wrocław to Miasto Spotkań i była Europejska Stolica Kultury. Nie było mowy, by ominąć stolicę Śląska!
Pierwszym obiektem, do którego ruszyliśmy było wrocławskie ZOO. Raczej nie trzeba go przedstawiać – to jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich ogrodów zoologicznych, chociażby za sprawą znajdującego się tam Afrykarium.
Zwiedzanie ZOO zajęło nam kilka godzin. Przydarzyło nam się również parę fajnych historii: po pierwsze, zostaliśmy tam rozpoznani przez kompletnie nieznajomą i usłyszeliśmy od niej komplementy. To było bardzo miłe i kompletnie niespodziewane. Wynika z tego, że jako zespół taneczny robimy to, co do nas należy bardzo dobrze! Tylko tak dalej!
Z innej beczki: grupa seniorek miała duże parcie na pokazy karmienia. Problem w tym, że na każde były albo za wcześnie, albo za późno… Oprócz 2: pingwinów i fok. Chociaż z tymi drugimi ledwo udało się biegiem zdążyć.
Ta sama grupa była autorem dość niecodziennej i (nawet) zabawnej wpadki. Przyjrzyjcie się jej poniżej:

Dziewczyny siedzą na niskim krawężniku, za nimi jest rozległa tafla wody.
Domyślacie się? Tak, wstały z podmoczonymi plecakami 🤦♂️
Mamy też dobrą radę. Jadąc do wrocławskiego Afrykarium nie zwlekajcie z jego wizytą. Już 40 minut po naszym wyjściu kolejka oczekująca na wstęp była wężem o szerokości 3 osób i 2 długościach budynku. Ze współczucia dla turystów nie udokumentowaliśmy tego widoku.
Kolejnym miejscem, które #odwiedziliśmyzAplauzem było Hydropolis. To nowoczesne centrum wiedzy o najważniejszej rzeczy na Ziemi – wodzie.
Współczesne instalacje multimedialne, pokazy filmowe 360, makiety i wystawy. A wszystko to w wyremontowanym zbiorniku na wodę.
Ciekawi co można było tam zobaczyć? Proszę bardzo: modele statków w skali, kopię batyskafu TRIESTE, makietę Wrocławia, wodne machiny…
Można wymieniać bez końca. Dużą furorę robiły wystawy o stanach wody.

To, co widzicie powyżej to nie ogień. To najzwyklejsza wodna para podświetlona od spodu. Proste. Ale efekt niesamowity.
Po wizycie w mieście wody grupa odpoczęła przed budynkiem podziwiając wzory serwowane przez drukarkę wodną. Co prawda, niektórzy nie tylko podziwiali, a wręcz ewidentnie testowali możliwość przejścia suchą nogą przez strumień wody.

Ostatnim kulminacyjnym punktem miał być pokaz wrocławskie fontanny multimedialnej (największy tego typu obiekt w Polsce), lecz przed Halą Stulecia organizowano w tym czasie biletowany koncert i zamknięto fontannę dla osób z zewnątrz. Z powrotem wsiedliśmy do busa i objęliśmy kurs na Marklowice. Co oczywiste, nie w głuchej ciszy, a przy zabawowym, bezprecedensowym śpiewie. Recital w wykonaniu chóru Aplauz mogliście usłyszeć podczas transmisji na żywo. Albo i teraz:
Wjazdem na parking przy Słonecznej Wyspie o 20 zakończyła się nasza wycieczka ostatniego weekendu lata. Wszystkie zdjęcia możecie znaleźć pod tym linkiem https://photos.app.goo.gl/MPgRAaJX6GciMWEh9
Pobieranie zdjęć jest włączone – spokojnie dołączycie je do rodzinnego albumu.








